The Man of Steel #3

The Man of Steel #3

⟨ Poprzedni numer

The Man of Steel #2

Następny numer ⟩

The Man of Steel #4

Seria: The Man of Steel

Tytuł: One Night in Gotham City

Data wydania: listopad 1986

Scenariusz: John Byrne

Rysunki: John Byrne

Tusz: Dick Giordano

Kolory: Tom Ziuko

Litery: John Costanza

Okładka: John Byrne

Redaktor naczelny: Dick Giordano

Redakcja: Andrew Helfer

Występują: Clark Kent (Superman), Batman (Bruce Wayne)

Streszczenie

W tej opowieści The Man of Steel #3 Superman wyrusza do Gotham City, zaniepokojony informacjami o działalności mrocznego mściciela — Batmana — który według wielu stosuje brutalne i niekonwencjonalne metody walki z przestępczością. Clark, jako Superman, uważa, że działalność Batmana wymaga interwencji — że prawo nie może być wymuszane w ciemności — i postanawia zmierzyć się z nim. Gdy Superman przybywa na miejsce, Batman anticipuje takie pojawienie się i przygotowuje pułapkę: wokół siebie ustanawia pole wykrywające jego obecność, które jeśli zostanie naruszone przez Supermana, aktywuje bombę, zagrażając życiu niewinnej osoby w Gotham. To stawia bohatera przed moralnym dylematem — z jednej strony może użyć siły i schwytac Batmana, z drugiej — ryzykuje życie niewinnych, jeśli podejmie nieprzemyślane działania.

Batman przedstawia warunki: jeśli Superman spróbuje go dotknąć, bomba zostanie uruchomiona, lecz jeśli współpracują, mogą wspólnie powstrzymać realnego przestępcę — Magpie, która dokonała serii włamań i przestępstw w Gotham. Pomimo napięć i wzajemnych podejrzeń, obaj bohaterowie decydują się zawrzeć sojusz tymczasowy. Współpracując, tropią Magpie do muzeum w Gotham, gdzie dochodzi do konfrontacji z jej poplecznikami i prób sabotażu. W trakcie akcji Batman i Superman łączą siły — Superman wykorzystuje swoją szybkość i siłę, Batman swoje detektywistyczne zdolności — by pokonać złoczyńców.

W kulminacyjnym momencie Batman ujawnia, że bomba, która miała zagrażać niewinnym, de facto znajdowała się cały czas w jego własnym pasie narzędziowym — to on sam był „niewinną osobą”, której życie rzekomo wystawiono na szwank. Ten zabieg psychologiczny był elementem planu Batmana, by utrzymać równowagę sił i sprawdzić, czy Superman powstrzyma się przed natychmiastowym użyciem siły. Po konfrontacji Batman i Superman dochodzą do wzajemnego zrozumienia: Superman ostrzega Batmana, by nie przekraczał „pewnych granic”, zaś Batman wewnętrznie uznaje dla siebie wyjątkowość Supermana — zastanawiając się, czy w alternatywnej rzeczywistości mogliby być przyjaciółmi. Superman odlatuje, zabierając ze sobą ambicję, by Gotham pozostawić Batmanowi — z jasnym ostrzeżeniem, że prawa nie można naruszać bez odpowiedzialności.

Recenzja

Komiks The Man of Steel #3 to kluczowy moment w redefinicji relacji między Supermanem a Batmanem w czasach post-Crisis. To nie tylko brawurowa scena spotkania dwóch ikon po raz pierwszy w tym nowym kanonie, ale także próba ukazania, że ci dwaj bohaterowie mogą być zarówno sprzymierzeńcami, jak i oponentami, z odmiennym podejściem do prawa, przemocy i moralności. John Byrne wprowadza tu ten kontrast — Superman jako moralny strażnik, Batman jako mroczny, nieprzewidywalny obrońca — i stawia ich na jednej scenie konfliktu, by potem zmusić do współpracy. Ten konflikt interesów i potencjał napięcia pomiędzy nimi to siła tego numeru, dająca czytelnikowi szansę obserwować zderzenie idei, nie tylko ciosów.

Artystycznie numer broni się znakomicie. Rysunki Byrne’a, tusze Giordano i kolory Ziuko podkreślają kontrast między jasnością Supermana a mrokiem Gotham i sylwetką Batmana. Kadry, w których Batman ujawnia bombową pułapkę, są napięte, pełne cieni, gra kontrastów światła i ciemności — co dodatkowo potęguje dramat sytuacji. Sceny akcji z Magpie i jej wspólnikami, jak również moment współpracy, są klarowne, dynamiczne, ale nie przytłaczają detalami — pozwalają skupić się na bohaterach i ich motywacjach.

Jednak nie jest to numer pozbawiony wad. Po pierwsze, przeciwnik — Magpie — wydaje się nieco niedopasowany do tego spotkania dwóch legendarnych bohaterów. Jej motywacje i groźba nie są bardzo głęboko rozwinięte, co sprawia, że sama walka z nią bywa bardziej pretekstem dla relacji Supermana i Batmana niż realnym zagrożeniem. Krytycy wskazują, że Magpie nie była postacią o wielkich możliwościach i trudno jej nadać wagę w kontekście pierwszego spotkania z Batmanem. Po drugie, motyw bomby i pułapki — choć dramatyczny — może być postrzegany jako sztuczny: oczekiwanie, że Batman trzyma bombę na sobie jako jedyną metodę zagrożenia, by zmusić Supermana do delikatności — to rozwiązanie, które momentami balansuje na granicy okrucieństwa i teatralności. Niemniej, ten właśnie gest podkreśla determinację Batmana i jego zdolność myślenia strategicznego, choć może być odbierany jako ryzykowny retcon motywacyjny.

Ogólnie jednak The Man of Steel #3 jest udanym i ważnym zeszytem. To numer, który pokazuje, że spotkanie legend to nie tylko efektowna scena, ale starcie światopoglądów i wartości. Daje punkt wyjścia do dalszych relacji między Supermanem a Gotham i wskazuje, że w tej nowej interpretacji bohaterów nie będzie prostych sojuszy — będą napięcia, wyzwania, granice, które trzeba respektować. Dla fanów historii Supermana, którzy chcą zobaczyć jak Byrne kształtuje dynamikę z Batmanem, ten zeszyt jest obowiązkowy. Daję mu ocenę 4 / 5 — mocny, klimatyczny, niepozbawiony niedociągnięć, ale z wielkim potencjałem i symboliczną wagą.

Nasza ocena: Autor: Kal-El

The Man of Steel #3 The Man of Steel #3 The Man of Steel #3