Dzisiaj jest: niedziela, 11 stycznia 2026
– polski serwis poświęcony Człowiekowi ze Stali
Seria: Superman Vol. 6
Tytuł: Chapter Five: The Power of Love
Data wydania: czerwiec 2023
Scenariusz: Joshua Williamson
Rysunki: Jamal Campbell
Tusz: Jamal Campbell
Kolory: Jamal Campbell
Litery: Ariana Maher
Okładka: Jamal Campbell
Redaktor naczelny: Marie Javins
Redakcja: Paul Kaminski, Jillian Grant
Występują: Clark Kent (Superman), Silver Banshee, Jimmy Olsen, Lex Luthor, Graft, Dr. Pharm, Mercy Graves
W Metropolis Siobhan Smythe rozpoczyna promocję koncertu swojej rockowej grupy, rozwieszając plakaty na mieście, co prowadzi do przypadkowego spotkania z Jimmym Olsenem. Między nimi rodzi się uczucie, a Siobhan ujawnia swoją tożsamość jako Silver Banshee. Jimmy ze zrozumieniem przyznaje, że i on wcześniej przechodził dziwne przemiany — że czasem zamieniał się w nietoperza, żółwia czy nawet jeża — co buduje ich wzajemne zaufanie i emocjonalne powiązanie.
Jednak tego samego ranka Graft brutalnie modyfikuje moce Siobhan, grożąc jej zabiciem tego, kogo kocha, jeśli nie posunie się do ataku przeciwko Supermanowi i Lexowi. W obliczu tego Jimmy publicznie wyznaje swoje uczucia Silver Banshee przed Supermanem i Lois. Siobhan mimo wszystko czuje się zmuszona do atakowania — jej moce stają się niestabilne z powodu manipulacji Grafta. Supermans i Supercorp dostarczają mu hypersonicznego działka i suppressora, które mają pomóc stłumić krzyk Banshee w sposób nieletalny.
Superman odrzuca niszczycielski efekt działka, pozostawiając tylko suppressor i wraz z Jimmym udaje się do błyskawicznego pościgu — korzystając z jetpacka Jimmy’ego, docierają do nieba nad Metropolis, gdzie Siobhan unosi się nad miastem. Jimmy przekonuje ją, by użyła całej mocy, a Superman używa suppressora, by odciąć jej połączenie z Phantom Zone. Plan udaje się — Siobhan wraca do normy. Superman sprowadza ją do Supercorp, gdzie tłumaczy się, że Graft manipulował jej mocami przy pomocy kryptonuitu.
W ruinach Metropolis Superman domaga się konfrontacji z Pharmem i Graftem, lecz zastaje jedynie ich hologramy. Graft chwali spryt Supermana i sugeruje, że zna tajemnice Lexa — m.in. „Project Chained” — a następnie znika. Clark następnie przyznaje Lois, że krzyk Banshee naruszył jego słuch, co chwilowo osłabiło supermysz, ale ma nadzieję, że się zregeneruje. Z Lois i Siobhan umawiają się na wspólną kolację i koncert. Tymczasem Lex, przetrzymywany na Stryker’s Island, zostaje przeniesiony w ciemny korytarz i zaatakowany przez współwięźniów, którzy go dźgają — leżący na podłodze prosi Supermana o pomoc, ale ten nie słyszy jego błagań, bo jego słuch jest chwilowo uszkodzony.
Numer #5 Superman Vol. 6 to emocjonalny odcinek, który czysto łączy relacje miłosne z dramatem superbohaterskim. Wątek Jimmy’ego i Siobhan – ich wzajemne wyznania i zmagania z ingerencją Grafta – staje się sercem tej historii. Williamson sprawnie buduje napięcie pomiędzy uczuciem a obowiązkiem, pokazując, że nawet bohaterowie muszą się mierzyć z uczuciami i konsekwencjami swoich decyzji. To odcinek, w którym miłość staje się bronią i ryzykiem zarazem.
Rysunkowo Jamal Campbell dostarcza przebojowe kadry – scena reklamy koncertów, przeloty nad Metropolis, dramatyczny moment, gdy Siobhan unosi się nad miastem, czy chwile intymne między Clarkiem i Lois — wszystkie prezentowane są z wyczuciem. Jego styl świetnie łączy akcję i emocje, posługując się światłem, ruchem i kontrastem. Kolory są dobrze dobrane, a atmosfera napięcia i grozy w scenach manipulacji Grafta zyskuje na intensywności dzięki palecie barw i efektom dźwiękowym.
Najmocniejszą stroną tego zeszytu jest przestrzeń, jaką autor daje postaciom — nie wszystko jest rozstrzygane siłą, emocje i dialog mają znaczenie. Jimmy Olsen, zwykle postać drugoplanowa, tu otrzymuje rolę czynną i decydującą — jego rozmowy z Siobhan, jego determinacja stają się katalizatorem akcji. Clark także nie jest wszechwiedzący — jego uszkodzony słuch i chwilowe ograniczenie sił dodają ludzkiego wymiaru i napięcia.
Z drugiej strony, pewne elementy wypadają powierzchownie: motyw hologramów Pharm i Grafta oraz projekt Chained zostają tylko zasugerowane, co pozostawia dużo pytań bez odpowiedzi. Konfrontacja w ruinach jest szybka i niepełna — można odnieść wrażenie, że numer pełni rolę budującą most do kolejnych części, nie zaś samodzielnej opowieści. Finałowy cliffhanger z Lexem dźgniętym w ciemnym korytarzu jest mocny wizualnie, ale narracyjnie moment ten zyskuje bardziej jako zapowiedź niż rozwiązanie.
Ogólnie Superman Vol. 6 #5 to bardzo udany i poruszający komiks — z silnym motywem relacji, dramatem osobistym i akcją, która służy fabule, nie dominuje nad nią. To idealny odcinek dla czytelników, którzy chcą zobaczyć, że bohaterowie DC to nie tylko moce, lecz także ludzie
Nasza ocena:
Autor: Elwi99