DC Comics Presents #2

DC Comics Presents #2

⟨ Poprzedni numer

DC Comics Presents #1

Następny numer ⟩

DC Comics Presents #3

Seria: DC Comics Presents

Tytuł: Superman and the Flash: "Race to the End of Time!"

Data wydania: październik 1978

Scenariusz: Martin Pasko

Rysunki: José Luis García-López

Tusz: Dan Adkins

Kolory: Jerry Serpe

Litery: Clem Robins

Okładka: José Luis García-López, Dan Adkins

Redaktor naczelny: Joe Orlando

Redakcja: Julius Schwartz

Streszczenie

Drugi numer serii DC Comics Presents rozpoczyna się w Metropolis, gdzie Superman staje w obliczu tajemniczego zjawiska energetycznego. Nad miastem pojawia się olbrzymi wir światła, który zdaje się pochłaniać energię ze wszystkiego w swoim zasięgu – od maszyn, po elektryczność, aż po moce samego Supermana. Bohater próbuje powstrzymać anomalię, lecz jego siła gwałtownie słabnie, a wir znika, pozostawiając za sobą zniszczony fragment miasta i serię niewytłumaczalnych zjawisk.

Chwilę później Clark Kent wraca do redakcji „Daily Planet”, gdzie dowiaduje się, że podobne incydenty miały miejsce w innych częściach świata. W tym samym czasie, na orbicie Ziemi, Green Lantern – Hal Jordan – otrzymuje wezwanie z Centralnej Baterii Mocy. Strażnicy z Oa informują go, że w sektorze 2814 pojawiła się istota energetyczna, zdolna do pochłaniania i przekształcania energii w czystą moc destrukcji. Lantern wyrusza na Ziemię, aby ją zneutralizować, nie wiedząc jeszcze, że ta sama istota już wcześniej zaatakowała Supermana.

Kiedy dwaj bohaterowie spotykają się, początkowo nie ufają sobie – Superman wierzy, że Green Lantern może być źródłem zaburzeń, a Hal Jordan podejrzewa, że to Kryptończyk wpadł pod wpływ obcej energii. Dochodzi między nimi do krótkiej walki, w której każdy z nich używa swoich zdolności, by unieszkodliwić drugiego. Dopiero interwencja Lois Lane, przypadkowo znajdującej się w miejscu zdarzenia, pozwala im dostrzec, że prawdziwy wróg znajduje się nad nimi. Energia zbiera się w postać humanoidalnego stwora, który natychmiast atakuje.

Superman i Green Lantern łączą siły, próbując zatrzymać potwora, lecz każda próba walki tylko wzmacnia jego moc. Hal uświadamia sobie, że istota ta nie jest z natury zła – to zbłąkana forma energii z innego wymiaru, która instynktownie szuka źródła stabilności. Superman, używając swojej wizji rentgenowskiej, odkrywa, że w jej wnętrzu znajduje się rdzeń z energii Oa. Wspólnie opracowują plan: Superman przyciąga uwagę stworzenia, a Green Lantern koncentruje całą moc pierścienia, aby otworzyć portal i odesłać energię z powrotem do jej wymiaru. Operacja kończy się sukcesem, a obaj bohaterowie ratują Ziemię przed kolejną katastrofą. W końcowej scenie Hal i Clark żartują z nieporozumienia, które niemal doprowadziło do ich walki, a Superman stwierdza, że wolałby już więcej nie stawać przeciwko Zielonej Latarni.

Recenzja

DC Comics Presents #2 to klasyczny przykład komiksu z lat siedemdziesiątych, który łączy dynamiczną akcję z prostą, ale pomysłową fabułą science fiction. Scenariusz Martina Pasko ponownie skupia się na współpracy dwóch potężnych herosów, pokazując, jak łatwo nawet bohaterowie mogą ulec nieporozumieniu, gdy w grę wchodzą siły, których nie rozumieją. To historia o zaufaniu, komunikacji i odpowiedzialności za moc, jaką się posiada – motywach szczególnie bliskich obu postaciom.

Pasko zgrabnie rozgrywa napięcie między Supermanem a Green Lanternem. Ich początkowy konflikt nie jest wymuszony – wynika z różnic w ich naturze. Superman ufa przede wszystkim swojej sile i instynktowi, podczas gdy Hal Jordan polega na naukowym rozumowaniu i dyscyplinie Korpusu Zielonych Latarni. Kontrast ten sprawia, że dialogi między nimi brzmią naturalnie i interesująco, a moment, w którym zaczynają współpracować, przynosi satysfakcję. Ich współdziałanie w finałowej sekwencji to idealny przykład klasycznej, „heroicznej” narracji DC.

Rysunki José Luisa Garcíi-Lópeza ponownie zachwycają. Artysta znakomicie oddaje zarówno potęgę kosmicznej akcji, jak i emocje postaci. Szczególnie dobrze wypadają sceny z istotą energetyczną – półprzezroczystą, świetlistą i niemal efemeryczną, co w połączeniu z tuszem Dana Adkinsa daje wrażenie ruchu i nieustannej transformacji. Kolorystyka Jerry’ego Serpe’a nadaje całości jasny, wręcz świetlisty ton, który podkreśla kosmiczny klimat historii.

Choć fabuła jest przewidywalna, nie sposób odmówić jej uroku. To opowieść, w której akcja toczy się szybko, ale nie chaotycznie; w której klasyczna estetyka DC spotyka się z naukową wyobraźnią tamtej dekady. DC Comics Presents #2 pokazuje też, że seria od samego początku miała ambicję być czymś więcej niż zwykłym zbiorem pojedynczych przygód – to projekt, który łączy światy i bohaterów w sposób naturalny i przemyślany.

Podsumowując, Superman and Green Lantern to świetna kontynuacja rozpoczętej miesiąc wcześniej serii. Komiks oferuje doskonały balans między akcją, dialogiem i science fiction, a jego graficzna strona stoi na najwyższym poziomie tamtego okresu. To tytuł, który nie tylko dostarcza rozrywki, ale i przypomina, że w uniwersum DC współpraca między bohaterami to zawsze źródło największej siły.

Nasza ocena: Autor: Kal-El