Dzisiaj jest: niedziela, 11 stycznia 2026
– polski serwis poświęcony Człowiekowi ze Stali
Ten komiks należy do crossoveru The Day of the Krypton Man
Seria: Action Comics Vol. 1
Tytuł: Wayward Son
Data wydania: kwiecień 1990
Scenariusz: Roger Stern
Rysunki: George Pérez, Kerry Gammill
Tusz: Brett Breeding
Kolory: Glenn Whitmore
Litery: Bill Oakley
Okładka: George Pérez
Redaktor naczelny: Dick Giordano
Redakcja: Mike Carlin, Jonathan Peterson
Występują: Clark Kent (Superman), Jonathan Kent, Martha Kent
Jonathan i Martha Kent przyjeżdżają do Metropolis, by odwiedzić swojego syna – zastają go w mieszkaniu, gdzie Clark siedzi w unoszącej się sofie i nakazuje Kryptonian robots pakować jego rzeczy. Ubrany w strój z Kryptonu, Clark oznajmia, że chce definitywnie porzucić tożsamość Clarka Kenta i Supermana, by przyjąć swoje dziedzictwo jako Kal‑El. W obliczu niepokojów Jonathan i Martha zostają przetransportowani przez roboty aż do Forty Samotności, by zobaczyć miejsce, w którym Clark chce żyć — tam widzą pomniki jego biologicznych rodziców i wizję idealizowanego Kryptonu.
Wtedy jednak system Forty i roboty zaczynają się obracać przeciw nim — roboty atakują Kentów, a same konstrukcje Forty ulegają destabilizacji. Clark walczy ze swoim własnym przestępstwem — okazuje się, że Eradicator przejął kontrolę nad jego umysłem i własnym strojem Kryptonian — i manipuluje nim, aż Clark staje się marionetką. Jonathan wystawia Eradicatora na działanie kryptonitu, co zakłóca jego kontrolę nad Clarkiem, przypominając mu o ziemskich więziach i kochających rodzinie. Clark używa promieni cieplnych, by zniszczyć Eradicatora i ubranie Kryptonian, wraca do klasycznego stroju Supermana, a ruiny Forty deskalują się w chaosie. Na koniec Superman odlatuje z Forty, zdecydowany żyć na własnych warunkach, znów jako obrońca ludzkości.
Ten zeszyt stanowi kulminację historii „Day of the Krypton Man” i jest jednym z najbardziej emocjonalnie intensywnych momentów tej sagi. Stern w mistrzowski sposób łączy konflikt kosmiczny z dramatem rodzinnym — to nie tylko walka o tożsamość, lecz o lojalność wobec tych, którzy wychowali bohatera. Moment, gdy Jonathan Kent używa kryptonitu, by uwolnić Clarka z mentalnej niewoli Eradicatora, jest poruszający i symboliczny: ojcowska miłość przeciw technologicznej dominacji. To także triumf człowieczeństwa nad przymusem przeznaczenia — Clark nie zostaje wyłącznie narzędziem Kryptonu, ale sam wybiera, kim chce być.
W warstwie wizualnej komiks robi wrażenie. Powtarzające się motywy robotów i pomników Kryptonu budują mitologiczną aurę, a destabilizacja Forty – dramatyczna i pełna napięcia – ukazana jest z rozmachem. Kadry Clintów, kontrasty światła i cienia, zestawienie monumentalnego z intymnym — wszystko działa na korzyść historii. Jedynie momenty, w których Eradicator manipuluje Clarkiem, mogą być odczuwalne jako narracyjne skróty — jego wpływ czasem wydaje się zbyt łatwy do wprowadzenia — ale biorąc pod uwagę wagę finału, czytelnik z łatwością to wybaczy.
Ogólnie Action Comics #652 to znakomite zamknięcie długiego wątku — emocjonalnie dojmujące, z silnym przesłaniem o wolności wyboru i znaczeniu rodziny. To numer, który zostaje w pamięci i stawia nowe fundamenty dla przyszłych konfliktów Supermana.
Nasza ocena:
Autor: Blaime