Dzisiaj jest: niedziela, 11 stycznia 2026
– polski serwis poświęcony Człowiekowi ze Stali
Ten komiks należy do crossoveru The Day of the Krypton Man
Seria: Action Comics Vol. 1
Tytuł: Not of This Earth
Data wydania: marzec 1990
Scenariusz: Roger Stern
Rysunki: George Pérez, Kerry Gammill
Tusz: Brett Breeding
Kolory: Glenn Whitmore
Litery: Bill Oakley
Okładka: George Pérez
Redaktor naczelny: Dick Giordano
Redakcja: Mike Carlin, Jonathan Peterson
Występują: Clark Kent (Superman), Maxima, Sazu, Martian Manhunter, Big Barda, Starfire, Kilowog, Mr. Miracle
Zeszyt zaczyna się od sceny, w której Clark Kent obejmuje stanowisko redaktora w Newstime Magazine i zastanawia się nad ostatnimi wydarzeniami w życiu Supermana, w tym nad kontaktem z istotami kosmicznymi i wobec osoby Maximy, która wcześniej próbowała go uwieść. Nad Metropolis pojawia się Maxima, która przybywa, by ponowić swą ofertę do Supermana – pragnie, aby zostali partnerami i by ich potomstwo stało się częścią jej imperium.
Superman, choć wrażliwy na genetyczne kwestie i przyszłość Kryptonu, odrzuca jej propozycję – nie chce łączyć genów z kimś, kogo uważa za dzikiego i nieodpowiedniego do dziedziczenia świata. Maxima nie przyjmuje odmowy spokojnie – rozpoczyna się konflikt psychiczny, w którym wykorzystuje swoje zdolności telepatyczne, by zasugerować wizje wspólnej przyszłości i skłonić Supermana do zmiany decyzji.
Próbuje przekonać go, że genetyczna kompatybilność z nią umożliwi mu kontynuowanie linii Krypton, co dla Supermana ma logiczny i emocjonalny wydźwięk, lecz on stoi na stanowisku, że nie chce zostać częścią projektu imperialistycznych ambicji Maximy.
Walka przenosi się na teren S.T.A.R. Labs, gdzie Maxima próbuje użyć iluzyjnych projekcji i ataków telekinetycznych, ale Superman broni się, w końcu uderzając ją, a także wykorzystuje urządzenie umieszczone na czaszce Maximy, by stłumić jej moce psychiczne.
Gdy wydaje się, że przegra, Maxima próbuje ucieczki – Superman staje jej na drodze i blokuje jej układ ucieczkowy. Ostatnia scena ukazuje, że władze rządowe przyznały Maksimie immunitet dyplomatyczny jako królowej innego świata, co prowadzi do jej uwolnienia – reporterzy oburzają się na decyzję, ale Clark Kent, jako redaktor, zgadza się wyciszyć temat na żądanie Waszyngtonu.
„Not of This Earth” to zeszyt, który zamiast klasycznej walki dobra ze złem proponuje bardziej subtelny konflikt ideologiczny i tożsamościowy. Roger Stern stawia Supermana wobec pokusy, która tylko pozornie jest kusząca: Maxima oferuje mu szansę na odnowienie rasy Kryptonian, zachowanie genetycznego dziedzictwa i wspólne panowanie nad potężnym imperium. Kuszące? Owszem – przynajmniej teoretycznie. Jednak Superman, jako bohater kierujący się nie tylko logiką, ale i wartościami, odrzuca tę ofertę, pokazując, że nie wszystko, co możliwe, jest również moralnie właściwe. Choć sama konfrontacja ma dramatyczny potencjał, to nie do końca zostaje on w pełni wykorzystany – scenariusz dość szybko ucieka się do uproszczeń, takich jak „magiczny” hełm tłumiący moce czy nagłe przyznanie immunitetu Maximie.
Z drugiej strony komiks dobrze wypada jako komentarz do napięcia między dziedzictwem a człowieczeństwem. Superman, rozdarty między swoją kryptoniańską tożsamością a ludzkim wychowaniem, wybiera to, co uważa za właściwe z punktu widzenia ziemskich wartości: wolność, szacunek dla wyborów jednostki, unikanie dominacji nad innymi. Zeszyt stawia więc pytania o to, co znaczy być „z Kryptonu” – czy chodzi tylko o geny, czy raczej o idee, które reprezentuje sam Kal-El? W tym sensie Maxima staje się ciekawym lustrem dla Supermana – jest tak samo potężna, inteligentna i dumna, ale kieruje się zupełnie innym kodeksem. To starcie nie tyle dwóch postaci, co dwóch filozofii – i to właśnie ten aspekt stanowi najmocniejszą stronę zeszytu.
Pod względem wizualnym komiks robi dobre wrażenie. George Pérez jako layout artist zapewnia dynamiczne kadrowanie i wyraziste mimiki, które doskonale oddają emocje bohaterów, zaś kreska Kerry’ego Gammilla i tusz Bretta Breedinga utrzymują spójną, klasyczną stylistykę DC lat 90. Szczególnie dobrze wypadają sceny wewnętrznych wizji Maximy – mają psychodeliczny, nieco niepokojący klimat, dobrze oddający siłę jej mentalnych mocy. Choć zakończenie zeszytu może rozczarować tych, którzy liczyli na konsekwencje starcia z Maximą, to jako część szerszej narracji „Day of the Krypton Man” numer ten spełnia swoją funkcję – buduje napięcie, pogłębia postać Supermana i pokazuje, że jego największe bitwy często toczą się nie w powietrzu, ale w sercu i umyśle.
Nie jest to numer wybitny, ale z pewnością wart przeczytania – szczególnie dla tych, którzy lubią, gdy superbohaterowie zmagają się nie tylko z przeciwnikami, ale i z własną tożsamością.
Nasza ocena:
Autor: Blaime