Dzisiaj jest: niedziela, 11 stycznia 2026
– polski serwis poświęcony Człowiekowi ze Stali
Ten komiks należy do eventu Year of the Villain
Seria: Action Comics Vol. 1 (DC Rebirth)
Tytuł: Gifts
Data wydania: lipiec 2019
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Szymon Kudranski
Tusz: Szymon Kudranski
Występują: Clark Kent (Superman), Perry White
W zeszycie Gifts (Action Comics #1013) miasto Metropolis jest w stanie oblężenia i pod całkowitym zamknięciem z powodu działań organizacji Leviathan. W pierwszych scenach Lex Luthor próbuje przekazać prezent Crimelord Leone – nowej właścicielce Daily Planet – ale Leone odmawia, a jej ochroniarze niszczą drona z dostarczonym pakunkiem. W odpowiedzi Leone uruchamia „full house protocol”, który sprawia, że cały dom, w którym się znajduje, znika z bloku.
W tym samym czasie Robinson Goode rozmawia z Perry White’em o tym, jak udało jej się zdobyć informacje o Leviathan, które nawet Lois Lane nie uzyskała. Thorn (Rose Forrest) odmawia przystąpienia do Leviathan i zostaje zaatakowana przez żołnierzy tej organizacji w swoim mieszkaniu. Superman staje do walki z agentami Leviathan, ale kiedy próbuje zdjąć hełm jednego z nich, zostaje teleportowany — nagle znajduje się w Nowym Delhi, co rodzi u niego pytania o technologię i zakres działania Leviathan. W końcówce zeszytu Clark dzieli się z Perry’m swoją teorią o Leviathan, a Luthor ponownie kontaktuje się z Robinson Goode, proponując jej coś, co może wyjaśnić źródło jej mocy.
Gifts to zeszyt, który stara się pogłębić intrygę Leviathana i wprowadzić więcej chaosu w świat Action Comics, a zarazem nadawać konfliktowi nowe wymiary. Bendis prowadzi fabułę z nadzieją, że kolejne fragmenty układanki będą się scalane coraz bardziej – w tym numerze rzeczywiście dochodzi do kilku kluczowych odsłon. Jedną z najciekawszych jest teleportacja Supermana podczas zdejmowania hełmu agenta – scena ta nie tylko zaskakuje, ale automatycznie rozszerza pole narracji i stawia czytelnika (i samego Supermana) w pozycji pytającego. Konfrontacja między Leone i Luthorem również działa jako mocny element – jest pewna dystynkcja, że to nie tylko starcie mocy fizycznych, ale też układów politycznych, wpływów i zagrożeń ukrytych.
Jednak problemem tego zeszytu jest pewna fragmentaryczność narracji. Wątek Invisible Mafia (crimelord Leone i jej przeszłość jako mafijnej władczyni) wydaje się być ciągle odsuwany na drugi plan na rzecz motywu Leviathana, co pisarze recenzji uznają za marnowanie potencjału. Wiele wątków pojawia się niemal równolegle — i choć niektóre z nich są interesujące samodzielnie, to ich „przemieszczenie” w jednym numerze przyczynia się do uczucia, że żadnemu nie poświęcono wystarczająco czasu. Niektóre sceny dialogowe brzmią bardziej jako eksposition dump niż naturalna rozmowa, a zwroty akcji czasem wychodzą nagle, zamiast być w pełni zbudowane.
Pod względem artystycznym Gifts ma istotne zalety. Styl Szymona Kudranskiego bardzo dobrze współgra ze scenami ciemności, intrygi i walki — jego kreska potrafi przekazać zarówno brutalność starć, jak i napięcie między postaciami. Kolory Brada Andersona dopełniają atmosferę: kontrasty światła i cienia są wykorzystywane efektywnie, by podkreślić tajemniczość, ale nie zagłuszyć detali rysunku. Zdarzają się jednak momenty, w których kreska Supermana lub dynamiczne kadry wyglądają mniej dopracowanie — pewne ujęcia twarzy bywają sztywne, co wyraźnie kontrastuje z mocniejszymi momentami w komiksie.
Podsumowując, Action Comics #1013 to dobry numer z intrygującymi momentami i mocnym rozwojem motywów Leviathana oraz relacji Luthor–Leone. Choć brakuje mu momentów, które zapadają w pamięć jako przełomowe, to nadal porusza fabularne zapadki i prowadzi całość naprzód. Z perspektywy czytelnika, który śledzi sagę, to wartościowy odcinek — ale jako samodzielna lektura może wydawać się nieco rozdrobniony i nierówny.
Nasza ocena:
Autor: Kal-El