Superman: Unbound

Superman: Unbound (2013)

Data premiery:

Superman: Unbound (2013) to pełnometrażowy film animowany, oparty na komiksowym story-arcu „Brainiac” autorstwa Geoffa Johnsa i Gary’ego Franka, który w odświeżony sposób przybliżył jednego z najważniejszych przeciwników Supermana. To opowieść o poznawaniu granic własnej mocy, lęku przed utratą kontroli i potrzebie zaufania, która rzuca Supermana w sam środek konfrontacji z jedną z najbardziej bezlitosnych i nieludzkich istot w uniwersum DC – tytułowym Brainiaciem.

Fabuła rozpoczyna się od tajemniczego ataku na Ziemię – zwiadowczy robot, niepodobny do niczego znanego wcześniej, okazuje się częścią większej, znacznie groźniejszej inwazji. Superman postanawia zbadać sprawę u źródła i wyrusza w kosmos, gdzie trafia na ogromne, pozbawione emocji, niemal mechaniczne imperium Brainiaka – kosmicznego kolekcjonera światów, który niszczy planety po uprzednim „zachowaniu” ich kultury w miniaturowych miastach. Jednym z takich trofeów jest Kandor, dawne miasto z Kryptona, skurczone i zamknięte w szklanej butli – co czyni całą sprawę osobistą dla Supermana.

Brutalna konfrontacja z Brainiakiem to nie tylko fizyczna walka z kimś, kto ma przewagę technologiczną i intelektualną – to również starcie filozofii, w którym Superman musi zmierzyć się z przeciwnikiem niezdolnym do empatii, kierującym się wyłącznie logiką, matematyczną analizą i chłodnym pragnieniem kontroli. Brainiac nie rozumie życia – on je archiwizuje, przechowuje, analizuje, ale nigdy nie przeżywa. Dla niego chaos, emocje i wolna wola to zagrożenie, które należy wyeliminować.

Superman, który zawsze balansuje między boską mocą a ludzką wrażliwością, w tej historii zdaje sobie sprawę, że jego największą siłą nie jest nieśmiertelność czy laserowy wzrok, lecz serce i odwaga, by nie podporządkować się lękowi. Szczególnie że lęk ten dotyczy także jego relacji z Lois Lane – wątek osobisty, obecny przez cały film, skupia się na tym, jak trudne jest dla Clarka zbudowanie prawdziwej bliskości, kiedy zawsze istnieje ryzyko utraty.

Lois – rezolutna, odważna, jak zawsze niezależna – nie chce być tylko tą, którą trzeba ratować. I to właśnie ona, obok Kara Zor-El (Supergirl), staje się emocjonalnym centrum filmu. Kara, będąca ocalałą z Kandoru, wnosi do fabuły poczucie straty, winy i gniewu, których Clark nie doświadczył jako niemowlę. Jej spojrzenie na Brainiaka jest inne – bardziej osobiste, bolesne, impulsywne. To ona staje się lustrem, w którym Superman widzi swoje własne napięcia między logiką a emocją.

Wizualnie film prezentuje się bardzo nowocześnie – z dynamiczną animacją, ostrymi konturami i wyraźnie stylizowaną estetyką. Brainiac i jego świat są ukazane z chłodną, niemal sterylną precyzją, kontrastującą z ciepłymi kolorami Ziemi i emocjonalnym tonem interakcji między postaciami. Szczególnie efektownie wypadają sekwencje w kosmosie – monumentalne, piękne i niepokojące.
W roli Supermana występuje Matt Bomer, który wnosi do postaci lekkość, ale i wewnętrzną siłę. Stana Katic jako Lois Lane nadaje jej zdecydowanego, lecz ciepłego tonu, a John Noble jako Brainiac brzmi zimno, obco i przerażająco skutecznie – jego głos to jeden z najmocniejszych punktów całej produkcji.

Superman: Unbound to film, który w gruncie rzeczy opowiada o potrzebie kontroli – i o odwadze, by tę kontrolę czasem puścić. Superman uczy się, że nie wszystko da się przewidzieć i ochronić, a prawdziwa siła leży w zaufaniu do innych – i do samego siebie. To także refleksja nad tym, że miłość, bliskość i człowieczeństwo to nie słabości, ale właśnie to, co odróżnia bohatera od potwora – i daje nadzieję nawet wtedy, gdy wszystko zdaje się zagrożone.