Superman: Brainiac Attacks

Superman: Brainiac Attacks (2006)
Superman: Brainiac Attacks (2006) Superman: Brainiac Attacks (2006) Superman: Brainiac Attacks (2006)

Reżyseria: Curt Geda

Scenariusz: Duane Capizzi

Obsada: Tim Daly, Powers Boothe, Dana Delany

Data premiery: 17 czerwca, 2006

Superman: Brainiac Attacks (2006) to pełnometrażowy film animowany, który stanowił próbę powrotu do stylistyki i estetyki znanej z Superman: The Animated Series, choć z wyraźnie innym tonem i podejściem do postaci. Produkcja powstała już po zakończeniu oryginalnego serialu animowanego i choć wizualnie oraz obsadowo (powracają m.in. Tim Daly jako Superman i Dana Delany jako Lois Lane) film przypomina tamtą serię, to fabularnie i stylistycznie nie jest jej bezpośrednią kontynuacją. Można go raczej traktować jako samodzielną opowieść w alternatywnej wersji animowanego uniwersum DC – luźno inspirowaną znanymi motywami, ale z własnym, nieco lżejszym podejściem.

W centrum historii znajduje się klasyczny konflikt pomiędzy Supermanem a jego dwoma największymi przeciwnikami – Lexem Luthorem i Brainiaciem – którzy, choć reprezentują zupełnie różne typy zagrożenia, łączą siły w planie, który zagraża nie tylko Supermanowi, ale i całej Ziemi. Brainiac powraca jako chłodna, bezlitosna maszyna, zdolna do niszczenia całych światów, natomiast Lex – tym razem w nieco bardziej komicznej i przerysowanej wersji – podejmuje się manipulacji, której celem jest zdyskredytowanie Supermana i zdobycie przychylności opinii publicznej (a może nawet Lois Lane).

Jednym z ważniejszych wątków filmu jest relacja Clarka Kenta i Lois, która w tej wersji nabiera nieco więcej ciepła i humoru niż w serialu. Superman zaczyna poważnie zastanawiać się nad wyjawieniem Lois swojej tożsamości i tym, czy możliwa jest dla niego „zwykła” ludzka przyszłość. To nadaje historii nieco bardziej osobisty charakter, a jednocześnie podkreśla dualizm Clarka – jako człowieka i jako symbolu. Kiedy jednak Lois zostaje śmiertelnie ranna w wyniku działań Brainiaca, Superman staje przed dramatycznym wyborem i największym emocjonalnym wyzwaniem w swoim dotychczasowym życiu.

W przeciwieństwie do mroczniejszego i bardziej zniuansowanego tonu Superman: The Animated Series, Brainiac Attacks idzie momentami w stronę bardziej kreskówkowej narracji – z wyraźnie zarysowanymi złoczyńcami, nieco przerysowanym humorem i uproszczonymi konfliktami. Lex Luthor (tym razem dubbingowany nie przez Clancy’ego Browna, a przez Powersa Boothe’a) jest bardziej teatralny i komiczny, a fabuła przypomina momentami klasyczne animacje z lat 90., z wyraźnym podziałem na dobro i zło.

Choć film nie spotkał się z takim entuzjazmem jak inne animowane produkcje DC z tamtego okresu (często porównywano go niekorzystnie z bardziej poważnymi i dojrzałymi tytułami z tzw. DC Animated Universe), to dla wielu widzów stanowił nostalgiczny powrót do znanych głosów, stylu graficznego i dynamiki postaci, którą pokochali w serialu animowanym. Szczególnie wyróżniała się emocjonalna scena rozmowy Supermana z umierającą Lois, ukazująca jego bezradność – rzadko spotykaną u bohatera o niemal boskich mocach.

Superman: Brainiac Attacks pozostaje dziś ciekawostką w historii animowanych adaptacji DC – filmem, który chciał jednocześnie być częścią znanego świata i czymś nowym, lżejszym i bardziej dostępnym dla młodszych widzów. Choć nie osiągnął statusu kultowego, to dla fanów klasycznego stylu animacji lat 90. może być wartym obejrzenia przypomnieniem, jak wyglądał Superman w jednej ze swoich najbardziej rozpoznawalnych wizualnych wersji.