Dzisiaj jest: poniedziałek, 12 stycznia 2026
– polski serwis poświęcony Człowiekowi ze Stali
Ten komiks należy do eventu Dawn of DC

Seria: Superman Vol. 6
Tytuł: Chapter Two: The Night of the Parasite
Data wydania: marzec 2023
Scenariusz: Joshua Williamson
Rysunki: Jamal Campbell
Tusz: Jamal Campbell
Kolory: Jamal Campbell
Litery: Ariana Maher
Okładka: Jamal Campbell
Redaktor naczelny: Marie Javins
Redakcja: Paul Kaminski, Jillian Grant
Występują: Clark Kent (Superman), Lex Luthor, Lois Lane, Parasite, Graft, Marilyn Moonlight
Superman zostaje zaatakowany przez zmutowaną wersję Parasite’a, który nie tylko sam stał się znacznie potężniejszy, ale również rozmnożył się na dziesiątki pasożytniczych kopii, opanowujących całe Metropolis. Pozbawiony niemal całkowicie mocy, Superman z trudem ucieka spod naporu pasożytów, a jego jedynym sojuszem staje się bariera z lodu stworzona przez Jonathana i Karę, mająca odgrodzić mieszkańców od zagrożenia. W tle obserwujemy Grafta i Pharmę, parę złowrogich naukowców odpowiedzialnych za nową wersję pasożyta – to oni stoją za mutacją Rudy’ego Jonesa, który nie kontroluje już samego siebie. Graft, z niechęcią obserwując działania Supermana, ogłasza, że to dopiero początek i że Lex Luthor odebrał mu kiedyś wszystko, więc teraz Metropolis zostanie przez nich odzyskane.
Luthor, uwięziony w więzieniu Stryker’s Island, usiłuje przekonać Clarka, by pozwolił mu wyjść – oferuje pomoc i rozwiązanie kryzysu. Superman, nieufny wobec dawnego przeciwnika, odmawia. Choć Luthor wydaje się szczerze zaniepokojony sytuacją, nie daje żadnej gwarancji, że jego intencje są czyste.
Superman, wciąż osłabiony i pozbawiony pełni sił, zostaje niespodziewanie uratowany przez tajemniczą kobietę – Marilyn Moonlight – nową postać o eterycznej, niemal duchowej prezencji. W jej obecności Clark doznaje wizji przypominającej Dziki Zachód, gdzie Moonlight wręcza mu „światło” – energetyczny zastrzyk, który na moment przywraca mu siły. Kobieta znika równie szybko, jak się pojawiła, pozostawiając Supermana z pytaniami bez odpowiedzi.
Po powrocie do Metropolis, Superman odkrywa, że także Lois Lane została zainfekowana przez pasożyta, a pracownicy Daily Planet przechodzą mutacje. Zdezorientowany i rozdarty pomiędzy nadzieją a rozpaczą, Clark łączy siły z Jonem i Karą, próbując znaleźć sposób na pokonanie rozrastającego się zagrożenia. Na horyzoncie czai się jednak kolejna fala pasożytniczej inwazji – a Graft i Pharmę cieszy widok chaosu.
Drugi zeszyt nowej serii Superman w ramach inicjatywy „Dawn of DC” to komiks nierówny, ale z potencjałem. Joshua Williamson kontynuuje historię zainicjowaną w pierwszym numerze i skutecznie podnosi stawkę – Metropolis zostaje opanowane przez falę zmutowanych wersji Parasite’a, a Superman, niemal całkowicie pozbawiony mocy, zostaje zmuszony do działania nie jako bóg, ale jako człowiek. Choć schemat zagrożenia biologicznego czy też „pasożytniczego zombie” został w komiksach superbohaterskich przewałkowany już wielokrotnie, Williamson wprowadza kilka interesujących twistów: przede wszystkim postać Grafta – naukowca o motywacji, która nie sprowadza się wyłącznie do chaosu – oraz Marilyn Moonlight, nową bohaterkę o estetyce Dzikiego Zachodu i niejasnym statusie ontologicznym. Choć jej udział w akcji jest jeszcze marginalny, wywołuje duże wrażenie – nie tylko dzięki designowi, ale także dzięki aurze tajemnicy, która przywodzi na myśl bardziej mistyczne czy metafizyczne wątki znane z komiksów o Sandmanie czy Dr. Fate.
Największym atutem zeszytu pozostaje jednak warstwa graficzna. Jamal Campbell po raz kolejny udowadnia, że należy do ścisłej czołówki rysowników DC. Kadry są dynamiczne, przemyślane, pełne detali i światła – dosłownie. Efekty świetlne, flary, zjawiska energetyczne i przezroczystości nadają całości niemal filmowego klimatu. Niestety, czasem działa to na niekorzyść – nadmiar efektów w niektórych scenach przytłacza czytelnika, szczególnie w konfrontacjach z pasożytami. Rysunki są tak gęste, że czasem trzeba dłużej wpatrywać się w planszę, by zrozumieć, co się właściwie dzieje.
Scenariuszowo numer nie jest wolny od uproszczeń. Pojawienie się Marilyn Moonlight jako deus ex machina, która jednym „strzałem światła” regeneruje Supermana, może budzić mieszane uczucia. Z jednej strony – buduje to intrygę wokół jej postaci, z drugiej – odbiera ciężar sytuacji, w której Superman miał być pozbawiony ratunku. Również zachowanie Luthora wydaje się zbyt jednowymiarowe – jego deklaracje pomocy wydają się szczere, ale scenariusz nie pozwala mu wykonać żadnego konkretnego ruchu, przez co pozostaje on bardziej widzem niż uczestnikiem wydarzeń.
Warto też zauważyć, że choć temat pasożytów i infekcji został wprowadzony dynamicznie, to już drugi numer z rzędu obraca się wokół jednego, nieprzerwanego ataku. Brakuje tu bardziej zróżnicowanej dramaturgii – komiks jest niemal non stop w trybie „zagrożenie-rozwój infekcji”, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do znużenia, jeśli w kolejnym zeszycie nie nastąpi fabularny zwrot.
Mimo tych uwag, „The Night of the Parasite” ma swój klimat – pełen mroku, niepewności i napięcia. Williamson skutecznie buduje poczucie bezsilności Supermana, który musi radzić sobie nie jako istota wszechmocna, lecz jako symbol nadziei, który nie może sobie pozwolić na utratę wiary, nawet kiedy cały świat traci kontrolę. To klasyczny motyw z opowieści o Człowieku ze Stali, ale w tym przypadku działa, bo zestawiono go z nowym zagrożeniem i interesującymi postaciami pobocznymi.
Superman Vol. 6 #2 to zeszyt pełen akcji, wprowadzający ciekawych bohaterów i rysowany z niezwykłą pieczołowitością. Niektóre fabularne uproszczenia i brak większych zaskoczeń fabularnych nie pozwalają mu jednak w pełni rozwinąć skrzydeł. To historia, która obiecuje więcej niż jeszcze daje – ale ma solidne podstawy, by rozwinąć się w coś naprawdę godnego uwagi. Zdecydowanie warto dać jej szansę – choćby po to, by zobaczyć, kim naprawdę okaże się Marilyn Moonlight i jak Superman poradzi sobie bez mocy, ale z wiarą.
Nasza ocena:
Autor: Elwi99