Dzisiaj jest: poniedziałek, 12 stycznia 2026
– polski serwis poświęcony Człowiekowi ze Stali
Tytuł: Trial by Fire
Data wydania: lipiec 2025
Scenariusz: Mark Waid
Rysunki: Skyler Patridge
Tusz: Skyler Patridge
Kolory: Ivan Plascencia
Litery: Steve Wands
Okładka: Ryan Sook
Trial by Fire zabiera nas prosto na pierwszy dzień Clark Kenta w Smallville High – co zapowiada się jako jedno z najbardziej przerażających wydarzeń w jego młodej karierze.
Redakcja Daily Planet uznaje, że młody bohater zasługuje na imię – Perry White przypomina sobie, że tak nazwała go siostrzenica reportera: „Superboy”.
W Kentowie nadal toczą się dyskusje o tym, jak chronić clarkową tożsamość. Zgadzają się na ograniczone występy Clark‑a jako Superboy, pod warunkiem, że on wykonuje swoje obowiązki domowe. Clark zaczyna udoskonalać nawigację — z mapą w ręku odwiedza Gotham, Central City i Los Angeles, ciesząc się swoją tożsamością bohatera, choć zręcznie balansuje między przygodą a codziennością.
Gdy zaczyna nowy rok szkolny, Clark daje się wtopić – poza Laną i Petem, jest raczej niewidzialny. Szkolny bully, Kenny Braverman, daje temu wyraz, wrzucając go do szafki.
W laboratorium chemicznym wybucha pożar – przestarzały system przeciwpożarowy zawodzi. Superboy natychmiast reaguje: przynosi wodę ze szkolnej wieży ciśnień, by ugasić ogień. Gdy odnajduje pana Wallabee – odpowiedzialnego za fatalną instalację – konfrontuje go. Choć wściekłość go ogarnia, zatrzymuje się, przeprasza i przekazuje sprawę władzom.
W domu Pa Kent tłumaczy mu, że nie można karać – a nawet dawać nauczkę – lecz mieć odpowiedzialność. Chociaż duma ojca była wyraźna, ton był raczej naprowadzający niż oskarżycielski.
W historii pojawia się zaskakujący moment, gdy do Kentów przychodzi nauczyciel historii — pan Blake — i chce spotkać Superboya osobiście…
Z perspektywy fana – to nie tylko powrót do korzeni Clark‑a, ale zaproszenie do bycia świadkiem jego narodzin jako Superboya w nowym świetle. Action Comics #1088 oferuje coś więcej niż superbohaterskie efekty — to ciepłe i autentyczne spojrzenie na chłopca, który musi nauczyć się być bohaterem.
Mark Waid znakomicie gra emocjami: zamiast epickiego pojedynku, stawia na wewnętrzną przemianę. Clark balansuje między nauką, obowiązkami domowymi, wstydem i dumą. Moment, gdy używa nadludzkiej mocy i od razu przepraszam za swoją reakcję – to Superman w najczystszej postaci.
Sceny szkolne mają uroczy klimat: ogromny krok z pustynnej farmy do klasy pełnej rówieśników, szkolny bully, pierwsze zauroczenie – ale nawet te chwile są prześwietlone moralnym światłem. Relacja z rodzicami nadal stanowi serce tego komiksu — dyskusja o granicach mocy, obowiązkach i konsekwencjach – to subtelne, ale ważne fundamenty.
Wydaje się też ważne, że pożar i jego przyczyna nie są tylko tłem – to nauczka o odpowiedzialności, szacunku i sprawiedliwości. I choć chwilę się denerwuje, że Superboy mógł stracić kontrolę, to jego świadoma refleksja i przeproszenie przynoszą ulgę i wzbudzają sympatię.
Końcówka – z nauczycielem, który wie za dużo – wprowadza nutę tajemnicy, która obiecuje, że to dopiero początek czegoś więcej. I jeśli nazwisko Blake rzeczywiście skrywa kosmiczną postać, to naprawdę jestem gotowy na tę lekcję.
To komiks z serca, nie z pokazówki. Łączy nostalgię z nowoczesnym spojrzeniem, ukazując jak kształtuje się legenda.
Nasza ocena:
Autor: Blaime