Action Comics #1089

Action Comics #1089

⟨ Poprzedni numer

Action Comics #1088

Następny numer ⟩

Action Comics #1090

Tytuł: Schooled

Data wydania: sierpień 2025

Scenariusz: Mark Waid

Rysunki: Skyler Patridge

Tusz: Skyler Patridge

Kolory: Ivan Plascencia

Litery: Steve Wands

Okładka: Ryan Sook

Streszczenie

Clark Kent, wciąż jako Superboy, przeżywa kolejne szkolne wyzwania, gdy jego nauczyciel historii, pan Blake, ujawnia, że zna jego sekret – i że sam jest superbohaterem. Blake okazuje się być Kapitanem Cometem, kosmicznym herosem, który obserwuje młodego Clarka już od dawna. Ostrzega, że wiele światów upadło z powodu nadmiernej pewności w swoje moce i że Clark musi jeszcze udowodnić, że zasługuje na zaufanie ludzkości.

Następnego dnia, po nieudanym dniu w szkole i konfliktach z rówieśnikami, Clark próbuje odreagować górskie powietrze – ale Kapitan Comet znienacka testuje jego umiejętności, wywołując rój szarańczy. Clark zmuszony do kreatywnego działania udaje się bezpiecznie skierować owady z dala od ludzi.

W tle pojawia się jednak cień zagrożenia — kapitan Comet i generał Sam Lane obserwują Superboya z dystansu, zastanawiając się, czy jego moce nie stanowią niebezpieczeństwa dla świata.

Recenzja

Przez pryzmat świeżej perspektywy na młodego Superboya, Action Comics #1089 staje się nie tylko kolejnym epizodem, ale momentem, w którym Clark uczę się, czym jest odpowiedzialność za moc, zanim jeszcze zostanie Supermanem.

Historia, choć osadzona w szkolnej scenerii Smallville, nie wybiera łatwej drogi. Pan Blake, skrywający się jako Kapitan Comet, wnosi do narracji powagę: to nie miłe lekcje – to test moralnych fundamentów Clarka. Zamiast dawać gotowe odpowiedzi, rzuca mu wyzwanie. I choć test szarańczy mógłby brzmieć ryzykownie, efekt jest elegancki – Clark wykazuje się sprytem i empatią, nie destrukcją.

Rysunki Skylar Patridge’a oddają jednocześnie codzienność nastolatka i gwałtowność superbohaterskich chwil. Zwłaszcza ekspresja Clarka przeplata się z podkreśloną symboliką jego przepaści między zwyczajnym chłopakiem a ikoną. Ciepłe barwy Plascencii budują kontrast między spokojnym domem Kentów a dramatyzmem szkolnych wyzwań.

Pod koniec numeru mamy pierwszy zarys większej układanki: generał Lane wraz z Kapitanem Cometem obserwują bohatera – i choć nie ma tu jawnego zagrożenia, czai się pytanie: czy świat zaakceptuje kogoś tak potężnego, jak Clark?

To komiks, który niby nic wielkiego – szkolna scena, trochę testów, trochę dorosłych – a jednak buduje fundament: bohater nie rodzi się legendą, on się nią staje. Nie przez władzę, ale przez wybory i trudność bycia kimś więcej niż dobrze wychowanym chłopcem.

Nasza ocena: Autor: Blaime